Artykuły, Polecane, Seksuologia, Zaburzenia preferencji seksualnych

Co to jest perwersja?

perwersja

Perwersja – oblicze ludzkiej natury

Perwersje kojarzą się negatywnie. Zboczenie, parafilia (uznawane powszechnie za synonimy perwersji) nigdy nie budzą współczucia. Prędzej szok, niechęć, odrazę. Kiedy mówimy o skrajnym sadyzmie seksualnym albo pedofilii pojawia się wewnętrzne przekonanie, że to coś nienormalnego. Zupełnie inaczej będziemy przeżywać fakt, że ktoś lubi sadystyczno-masochistyczne zabawy w łóżku. Jednocześnie pojawi się pytanie: Czy to już perwersja?

W psychoterapii* przyjmuje się, że w każdym z nas jest mniej lub więcej perwersyjności. Perwersję można wówczas rozumieć jako psychiczną obronę przed lękiem i wewnętrznym napięciem.

Jeśli masz powtarzające się seksualne fantazje, śnisz o nietypowych zachowaniach seksualnych, preferujesz określony seks, nie musisz od razu podejrzewać u siebie jakiś zaburzeń. Nie ma ludzi, całkowicie pozbawionych perwersyjności.  

Nerwica kontra perwersja

Przeglądając różne teorie (klasyczną Freuda, Lacana i inne psychodynamiczne) można dojść do wniosku, że perwersja jest pewnego rodzaju przeciwieństwem (lub inaczej mówiąc odwróceniem) neurotyczności. 

Jeśli chcemy dotrzeć do istoty perwersji, będziemy musieli najpierw zrozumieć pojęcie neurotyczności.

Powszechnie słowo „neurotyczny” kojarzy się z chorobą – ludzie mówią: „mam nerwicę, jestem neurotyczny”. Jednak to właśnie neurotyczność, a więc możliwość przeżywania wewnętrznych dylematów czy konfliktów jest kluczem do zrozumienia zdrowia psychicznego. Najprościej rzecz ujmując, człowiek doskonały nie istnieje (spróbujmy sobie wyobrazić kogoś niezmiennie spokojnego, zawsze zrównoważonego, nigdy nieprzeżywającego żadnego lęku, stresu – taki ktoś przypominałby bardziej cyborga niż człowieka). Konflikty, emocje, sprzeczności to ludzka natura. Oczywiście w psychoterapii dąży się do tego, by nie były one zbyt skrajne czy zaprzeczone (bo wówczas mamy rozkwit przeróżnych objawów), ale na pewno nie chodzi o to, by całkowicie je wyeliminować.

Neurotyczność jest najbliższa psychicznemu zdrowiu. Neurotyk przeżywa rozterki, ma poczucie winy. Jeśli ma perwersyjne fantazje, to realizuje je (o ile do tego dochodzi) tak, by nikomu nie wyrządzić przy tym krzywdy. Nie będzie robić czegoś niezgodnego z prawem. Często (choć niekoniecznie) będzie czuł się przy tym zażenowany. Osoba perwersyjna prezentuje się inaczej – nie przeżywa tak mocno wewnętrznych dylematów, fantazje realizuje przeważnie w rzeczywistości, nawet jeśli jest to działanie szkodliwe, społecznie nieakceptowane i podlegające karze. Zachowania seksualne u takiej osoby przyjmują postać klinicznej parafilii.  

Teatr triumfu i odwetu

Jeśli nerwica (neurotyczność) to przeżywanie wewnętrznych konfliktów i lęków, perwersja będzie czymś odwrotnym – obroną przed przykrymi emocjami, symbolicznym triumfem, wyrazem wczesnodziecięcych (nieświadomych) pragnień niszczenia i władzy. Powyższe stwierdzenie może wydawać się nieco zagmatwane dla osób, niemających kontaktu z psychoanalizą. Postaram się jednak w ogólny sposób opisać mechanizm perwersyjnych zachowań.

W życiu każdego dziecka przychodzi taki moment, gdy pojawia się pragnienie zbliżenia do rodzica płci przeciwnej i rywalizacji z rodzicem tej samej płci (jest to tzw. edypalna faza rozwoju, przypadająca na wiek około 4-5 lat). Jest to oczywiście proces nieświadomy (dziecko nie myśli sobie: „pragnę mamusi czy tatusia”, ale w jego zachowaniach bez trudu dostrzeżemy całą gamę ukrytych pragnień i tendencji rywalizacyjnych). Nieświadome pragnienia „wygrania walki z rodzicem tej samej płci” muszą budzić lęk (w końcu dziecko nie może wygrać z dorosłym). Zdarza się jednak, że wspomniana walka jest wygrana (w nieświadomej fantazji oczywiście) – nie ma lęku, zamiast niego jest przeżywanie nadużycia i chęć odwetu na obiekcie pożądania.

Najprościej mówiąc, wygląda to następująco: „rywal jest nieświadomie przeżywany jako nieważny, albo nie ma go w cale (w analizie to tzw. słaba funkcja ojcowska), z kolei obiekt pożądania jest przeżywany nieświadomie jako dominujący i wikłający”. Umysł wypełnia poczucie beradności i wściekłości (przeżywanie własnej słabości w kontekście bycia używanym i wykorzystywanym musi budzić chęć odwetu na symbolicznych obiektach). Te uczucia będą się teraz odgrywać (w nieuświadamiany sposób) w każdym akcie seksualnym.

W zachowaniu perwersyjnym możemy zobaczyć opisany wyżej mechanizm:

  • fetyszysta odhumanizowuje swojego partnera – przestaje się liczyć relacja;
  • sadysta znęca się nad swoją ofiarą – oto odgrywa się triumf, władza, odwet;
  • masochista również się znęca (nie tylko nad sobą, ale także nad otoczeniem – takie osoby zawsze potrzebują jakiejś widowni, która ogląda, albo wysłuchuje w sądach szczegółowych opisów aktów przemocy, jakie wytrzymała ofiara, doznając przy tym odrazy i przerażenia) – znów odgrywa się triumf i poniżenie;
  • pedofil też ma władzę, dominuje – nawet pedofile tzw. uwodzący wykorzystują swoją pozycję, by zbliżyć się do dziecka;

Kolejne przykłady można mnożyć. Zachowania perwersyjne u osób neurotycznych nie będą jednak tym samym, co perwersje u osób z głębszymi zaburzeniami osobowości. W każdym przypadku będą obroną przed lękiem i odzwierciedleniem pragnień odwetu i triumfu, jednak u osób zdrowych nie będzie to nigdy związane z rzeczywistym zadawaniem bólu czy cierpienia.

Sadomasochistyczne zabawy, fetysze i inne nietypowe zachowania seksualne można określić jako perwersyjne. U osób zdrowych psychicznie nigdy jednak nie wykraczają one poza normy społeczne – nikt nie cierpi, nikomu nie dzieje się krzywda. Taka perwersyjność jest tylko przejawem naszych dziecięcych, nieświadomych pragnień czy lęków.

Inaczej perwersyjność będzie się przejawiać u osób z zaburzeniami osobowości – tutaj pragnienia władzy i triumfu odegrają się w rzeczywistości (nieważne będą zakazy i normy społeczne).

Osoby potocznie określane mianem perwersów nie mają żadnych zahamowań – realizują swoje nieświadome pragnienia, zadając fizyczne i psychiczne cierpienie. Seks służy tylko odegraniu scenariusza pełnego wrogości i chęci zniszczenia. Potrzeby drugiej osoby nie mają tu żadnego znaczenia. 

Masochizm, sadyzm, fetyszyzm, ekshibicjonizm, pedofilia… każda z perwersji ma swój własny rytuał, obiekt. Pod każdą kryje się osobisty (mniejszy lub większy) dramat, który odwrócony, a później rozegrany w rzeczywistości ma przynieść ulgę. Wyładowanie jest jednak tylko chwilowe, a wrogości jest tak dużo, że nie sposób jej się tak po prostu pozbyć. Perwers poszukuje zaspokojenia w coraz bardziej wyszukany sposób, pozostaje nienasycony (dlatego właśnie mówi się, że perwersja zawsze ulega progresji).

Autor:  Marta Żak

*dotyczy psychoanalizy i psychoterapii psychodynamicznej

Literatura: 

  1. Bancroft, J. (red), „Seksualność człowieka”, Wrocław: Elsevier Urban &Partner, 2011.
  2. Beisert M. (2006), Rozwojowa norma seksuologiczna jako kryterium oceny zachowań seksualnych dzieci i młodzież, „Dziecko krzywdzone. Teoria, badania, praktyka” nr 16.
  3. Drozdowski P., Perwersje. Wykład dla słuchaczy Krakowskiego Centrum Psychodynamicznego, htt p://www.kcp.krakow.pl/materialy/perwersje,
    25.12.2011.
  4. Fink, B., Kliniczne wprowadzenie do psychoanalizy Lacanowskiej, Warszawa 2002.
  5. Gabbard G., Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej, Kraków 2009.
  6. Imieliński, K (1982). Zarys seksuologii i seksiatrii. Warszawa: PZWL. (V. Granice normy i patologii seksualnej, s. 134-145).
  7. Laplanche, J., Pontalis, J.B. (1996). Słownik psychoanalizy. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Hasło: perwersja.

Photo: sakkmesterke – Fotolia.com

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply