Artykuły, Seksuologia, Zaburzenia preferencji seksualnych

Dewiacja czy perwersja – kiedy seks jest nienormalny?

dewiacja

Zboczenie, perwersja, dewiacja, parafilia…

Perwersja kojarzy się z czymś grzesznym, nieprzyzwoitym. W języku potocznym znaczenie tego słowa jest zdecydowanie pejoratywne. Nikt nie chce usłyszeć, że jest perwersyjny. Czy słusznie? Czy perwersja to zawsze coś nienormalnego?

Perwersja jako choroba

W seksuologii perwersje są dokładnie tym samym, co parafilie. Dawniej, opisywano je jako zboczenia. Współcześnie, specjaliści wolą posługiwać się jeszcze innym terminem: zaburzenia preferencji seksualnych lub zaburzenia parafilne. Mówi się, że to bardziej neutralne określenie, nie mające tak wyraźnych negatwynych konotacji. Różnorodna terminologia odzwierciedla próby „okiełznania” rozhamowanej popędowości i uczynienia jej mniej zagrażającą. Ale perwersje zawsze budzą niepokój, kojarzą się z czymś złym, chorym. Naukowcy wciąż nie mają jasności, czym tak naprawdę są i jak je leczyć. Nie ma też spójnej teorii wyjaśniającej mechanizm powstawania zaburzeń preferncji seksualnych.

Gdzie się zaczyna patologia?

Granice między normą a patologią są niestety płynne i zależą od wielu czynników. Jeszcze 100 lat temu próbowano leczyć homoseksualistów, a seks analny był wynaturzeniem. Znany lekarz, A. Bilikiewicz (1969) do zboczeń płciowych zaliczał na przykład seks oralny, analny i mastrubację. Nawet Z. Lew-Starowicz przyznaje w swojej autobiografii (2013), że kiedyś „uważał masturbację za patologię”. Dziś społeczeństwo nauczyło się akceptować takie zachowania, nie są one nawet dewiacyjne – stały się normą.

Julian Godlewski, jeden z pionierów polskiej seksuologii ponad 40 lat temu podkreślał, że prawidłowe zachowanie seksualne powinno spełniać funkcję biologiczną (prokreacja), psychologiczną (przyjemność) i społeczną (więź z drugim człowiekiem), (Godlewski, 1978). Jego poglądy również nie są już aktualne. Zdrowy seks wcale nie musi mieć na uwadze płodzenia dziecka (i przeważnie wcale temu nie służy), a nietypowe kontakty fizyczne (na przykład seks z prostytutką) wcale nie muszą być żadnym odchyleniem od normy.

Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-10) parafilię (gr. para παρά – ponadto, oprócz i philia φιλία – miłość) definiuje się jako doświadczanie przez daną osobę powtarzającego się popędu i wyobrażeń seksualnych, które wciąż się nasilają i dotyczącą niezwykłych przedmiotów lub działań. Osoba realizuje ten popęd i odczuwa z tego powodu wyraźne cierpienie. Powyższy stan musi trwać minimum 6 miesięcy.

Powyższa definicja wydaje się niekompletna. Dla przykładu, nie każdy pedofil „cierpi” z powodu wewnętrzengo przymusu uprawiania seksu z dziećmi. Są tacy, którzy nie mają ani wyrzutów sumienia, ani jakoś specjalnie nie cierpią. Stąd większość seksuologów podkreśla konieczność modyfikacji obowiązującej definicji parafilii. Proponują zamianę fragmentu:

„(…) osoba realizuje ten popęd i odczuwa z tego powodu cierpienie.” na:

„(…) osoba realizuje ten popęd albo odczuwa z tego powodu cierpienie.”

Kolejnym problemem jest tzw. norma wewnątrzpartnerska i pytanie o to, jakie zachowania seksualne realizowane zgodnie z wolą obydwojga partnerów można uznać za dewiacje, a jakie za coś poważniejszego. Czy seks pary, która zawsze podczas kontaktów seksualnych intensywnie się biczuje (i obojgu sprawia to przyjemność) to norma, odchylenie, czy może patologia? A co z „trójkątami”, czy seks z dwoma partnerkami czy partnerami to już coś niezdrowego czy zupełna norma?

Dewiacja seksualna to nie choroba

Aby odpowiedzieć na powyższe pytania, należy rozumieć różnicę pomiędzy parafiliami (zboczeniami) a dewiacjami. Te pierwsze, odnoszą się bowiem do rozpoznania na poziomie medycznym (oznaczają zaburzenie, patologię). Dewiacje są natomiast odchyleniami seksualnymi, o ich rozpoznawaniu decyduje tzw. norma społeczna.

Wydaje się, że nowa klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (DSM-V), pozwala rozwiać wiele z opisanych wyżej wątpliwości. Przede wszystkim, termin „parafilia” przestał być tam traktowany jak synonim patologii i jest rozumiany bardziej jako dewiacja. W odróżnieniu od takiego zachowania, które powoduje cierpienie lub zaburzenia funkcjonowania jednej z osób – według DSM-V mówimy wówczas o zaburzeniu parafilnym.

A zatem, jeśli dwoje (troje, czworo…) ludzi uprawia ze sobą nietypowy seks, ale nikt z tego powodu nie cierpi, nikomu nie dzieje się krzywda i żadnej osobie nie upośledza on codziennego funkcjonowania, to nie możemy mówić o czymś chorym (nie jest to zaburzenie parafilne). Zgodnie z naukowymi wytycznymi będzie to po prostu pewne odchylenie od społecznej normy.

Po czym poznać, że mamy do czynienia z zaburzeniem preferencji seksualnych?

Jeśli zachowania seksualne prowadzą do krzywdzenia innych, to w większości przypadków nie potrzeba szczegółowej obserwacji czy diagnozy, aby uznać je za patologię (tj. zaburzenie parafilne). Jest tak w przypadku pedofilii czy innych aktów przemocy seksualnej. Czasem jednak nietypowy seks wywołuje cierpienie, ale nie ma ono żadnych zewnętrznych przejawów (brak przemocy fizycznej czy jawnego nadużycia). Ludzie dotknięci zaburzeniami preferencji seksualnych często cierpią psychicznie w samotności, niekiedy nawet nie zdają sobie w pełni sprawy ze swojego problemu.

W seksuologii wyróżnia się tzw. objawy osiowe Giese’go (1962), które pozwalają odróżniać dewiację od zaburzeń parafilnych (dawnej: zboczeń). Poniżej lista wiodących objawów patologicznego seksu nietypowego:

  1. Ciągłe myślenie o seksie (niektórzy specjaliści porównują nawet zaburzenia preferencji seksualnych do zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych)
  2. Coraz częstsze powtarzanie nietypowych zachowań seksualnych, pomimo braku satysfakcji i uczucia odrazy do siebie
  3. Partner traktowany jest przedmiotowo (seks byle gdzie, nieważne z kim)
  4. Fantazje i zachowania perwersyjne stale się nasilają (występuje progresja – zachowania są coraz bardziej wyszukane, nietypowe)
  5. Seks zaczyna przypominać uzależnienie
  6. Występują okresy silnego naporu impulsów seksualnych

Szersze, terapeutyczne rozumienie perwersji znajdziesz w artykule: Co to jest perwersja?

Autor: Marta Żak 

Literatura:

American Psychiatric Association, Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders: Dsm-5, Amer Psychiatric Pub Incorporated, 2013

Giese, H., Psychopathologie der Sexualitat. Stattgart: Enke, 1962

Godlewski, J., Życie płciowe człowieka, PZWL, Warszawa, 1978r.

Bilikiewicz, A., Psychiatria kliniczna, wyd. IV, Warszawa, 1969

Lew-Starowicz Z., Pan od seksu, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków, 2013

Lew-Starowicz Z., Seks nietypowy, Cztery Strony Świata, Łódź, 2003

Pużyński, S., Wciórka, J., Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Vesalius, Kraków, 2000

Wciórka, J. (red.), Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, Kryteria Diganostyczne według DSM IV-TR, Elsevier Urban & Partner, Wrocław 2008

Photo: sakkmesterke – Fotolia.com

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply